"Komórka" - Stephen King

Clay Ridell ma szczęście - podpisał wypasiony kontrakt z dużą firmą, wraca więc do domu pochwalić się tym faktem żonie. Jednak w drodze dzieje się coś dziwnego. Ludzie zaczynają rzucać się sobie do gardeł, wszystkich ogarnia szaleństwo, z nieba spadają samoloty. Wszystko przez mały Puls, wysłany telefonem komórkowym - każdy, kto w danej chwili używał tego urządzenia, oszalał, potem zarażając tym innych. Rozpoczyna się koniec bezwzględna walka o życie, przetrwanie i pozostanie sobą podczas tego wielkiego czasu próby. Jedna z nowszych książek Stephena Kinga, już pięćdziesiąta trzecia z kolei, jest napisana przyzwoicie. Ma w sobie wszystko, co książka z akcją powinna mieć - mocne uderzenie na wstępie, dobre rozprowadzenie akcji. Przyda się też kilka zwrotów akcji, a także dobre zakończenie - i ona to wszystko w sobie posiada. Nie twierdzę, że jest to jednak wielki spadek formy ani nie będę też prorokował, że King się wyczerpuje i idzie mu coraz gorzej, ale powieść ta zdecydowanie jest słabsza od jego wcześniejszych dokonań. Jednak to kawał dobrej literatury, którą warto skosztować, tym bardziej, że jest to poniekąd krytyka na dzisiejsze społeczeństwo, nie potrafiące wyobrazić sobie dzisiaj chociażby dnia bez telefonu komórkowego.

 
doda piosenki - Oferty Last Minute - strony internetowe - ulotki reklamowe - agencja modelek - Past simple - myślenice miasto - zdjecia dziewczyn - radca prawny Łódź - african dream phone card - Stephenie Meyer Host - sklep z bielizną - szklarska poręba - calling card - domeny