"Pokochała Toma Gordona" - Stephen King
Kilkuletnia Trish McFarland idąc z rodzicami leśnym szlakiem zbacza na chwilę z niego, by załatwić potrzebę natury fizjologicznej. I zabłądziła. Książka jest niczym innym jak relacją z przeżyć, jakich doświadczy opuszczona, pozostawiona samej sobie i dziecięcej wyobraźni, która podsyca strach i wrażenie śledzenia ją przez nieznane, straszne stworzenie. Jak poradzi sobie mała dziewczynka w lesie? - bardzo ciekawa, wciągająca i wzruszająca odpowiedz na to pytanie. W dodatku całkiem wiarygodna. Trish zachowuje się bardzo autentycznie, nie ma niczego ponad jej wiek w jej ruchach. Książkę można uznać jako powieść przeznaczoną dla młodszych czytelników, chociaż i każdy dorosły powinien być zadowolony z języka, jakim opisywana jest akcja. A język to tajemniczy, mroczny, budzący pytana typu "jak ona poradzi sobie w nocy?". Mała Trish traci zmysły w ciągu dnia, każdego więc zainteresuje, czy i jak zachowa zdrowie psychiczne? Ile będzie musiała błądzić po lesie? I to ostateczne - czy przyjdzie jej zginąć tak tragiczną śmiercią, samotną, straszną, z głodu, pragnienia i wyczerpania? Odpowiedź na te pytania najlepiej poznać samemu i nauczyć się, że w lesie zawsze należy trzymać się szlaku.